Termalna Bistro&Cafe


Termalna bistro&cafe ulokowane jest w bliskim sąsiedztwie głównego kompleksu basenów termalnych w Uniejowie. Nieopodal płynie też rzeka Warta, widoczna z tarasu bistra. Jest to istotny element, który szczególnie w okresie wiosenno-letnim potrafi uatrakcyjnić nawet najkrótszą wizytę. Termalna stanowi połączenie charakterystycznych cech zarówno restauracji jak i kawiarni. W efekcie otrzymujemy nowoczesne wnętrze, szybko realizowane zamówienia, zróżnicowane menu, niebagatelne desery i, co najważniejsze, aromatyczną kawę.

Dzień był pogodny, a atmosfera sprzyjała zwiedzaniu i wprowadzała w stan prawdziwego odprężenia. To pewnie dlatego, że nie musieliśmy stać w kolejce na basen… Kolejka była ogromna i wtedy nie byłoby tak przyjemnie! Niemniej jednak, pomimo dość dużej ilości turystów udało się nam zająć stolik na tarasie. Co prawda mieliśmy pewien problem z dymem papierosowym pochodzącym z sąsiedniego stolika, ale widok z tarasu nam to zrekompensował. Goście, którzy preferują pozostanie w chłodnym wnętrzu, również znajdą coś dla siebie – sale są klimatyzowane.

Biorąc pod uwagę godzinę dwunastą i brak wystarczającej ilości kofeiny w organizmach, zdecydowaliśmy się na zamówienie deseru. W tym miejscu na pewno trzeba zwrócić uwagę na menu lokalu. Od czasu ostatniej wizyty (kilka miesięcy temu) zostało ono uproszczone – to niewątpliwa zaleta. Wspólnie jednak spostrzegliśmy, że problemem jest biały, zdobiony papier, który nie został należycie zabezpieczony przed powstawaniem plam. Przy takiej ilości gości obie strony menu szybko zostaną zniszczone, co zakończy się najprawdopodobniej dodrukiem kolejnych kart, a nawet ich całkowitą wymianą.

Cappuccino i szarlotka na ciepło z lodami. Razy dwa, proszę! – właśnie tak brzmiało nasze zamówienie. Sprawna obsługa i szybka realizacja, którymi szczyci się Termalna faktycznie znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Nie minął kwadrans, a naszym oczom ukazały się filiżanki z kawą i apetycznie wyglądające szarlotki. Z pewnością oryginalnym pomysłem było stworzenie deseru w kształcie babeczek. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką formą podania i zdecydowanie mnie ona zachwyciła. Nie dość, że pozytywnie wpłynęła na efekt wizualny, to jeszcze zabezpieczyła masę jabłkowo-cynamonową, znajdującą się wewnątrz ciasta, przed nadmierną utratą temperatury. Lody waniliowe, choć nie najlepsze z tych jakie jadłem, wyśmienicie współgrały z szarlotką i dopełniały jej smak. Słodycz szarlotki i lodów neutralizowała za to bita śmietana, która była bez dodatku cukru. Wobec tego, pomimo dosyć pokaźnych rozmiarów deseru, można było uniknąć efektu przesłodzenia. W kwestii cappuccino na pochwałę zasługuje jego smak. Silny aromat kawy, a także brak dominujących nut gorzkich oraz kwaśnych pozytywnie wpłynęły na wrażenie końcowe. Nie odpowiadała mi natomiast gruba warstwa piany z mleka nad kawą. Po prostu, zabrakło charakterystycznej dla cappuccino, kremowej konsystencji dobrze spienionego mleka. Trzeba jednak pamiętać, że to subiektywna opinia, a upodobania mogą się skrajnie różnić.

Tym razem ze względu na porę dnia potraktowaliśmy Termalną jako kawiarnię. Z pewnością tam jednak wrócimy, aby opisać inne aspekty tego miejsca. Istotny wpływ na nasze wrażenia miała słoneczna, bezwietrzna pogoda. Widok na rzekę i otaczającą zieleń, smaczny deser oraz cappuccino sprawiły, że zapomnieliśmy o problemach i wypoczęliśmy przed dalszą wyprawą.

Właśnie! Prawie zapomniałem… Zastawa i sztućce były czyste, choć odrobinę zniszczone. Nie wywoływało to jednak negatywnych wrażeń. Natomiast osoby pracujące w restauracji były uśmiechnięte i dobrze radziły sobie ze swoimi obowiązkami. Do zobaczenia następnym razem!




12 komentarzy:

  1. Tyle razy tam przechodziłam, a nigdy nie zajrzałam ;) I fakt, pierwszy raz widzę taką formę podania szarlotki, wygląda ekstra! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, no i ja też bardzo nie lubię jak kawa bywa gorzka lub kwaśna :/ dobrze, że tu tego uniknęliście ;)

      Usuń
    2. Przy najbliższej okazji możesz się spokojnie wybrać :). Szarlotkę naprawdę polecam!

      Usuń
  2. Z chęcią zjadłabym taką szarlotkę ;). Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To warto zajrzeć do Uniejowa na weekend :). Z pewnością nie będziesz się nudzić!

      Usuń
  3. Miejsce prezentuje się bardzo przyjemnie. Kto wie, może kiedyś wpadnę na szalotkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam byłem bardzo zaskoczony. Uniejów kojarzył mi się do tej pory z dziurą zabitą dechami. A tu proszę... w krótkim czasie przeistoczył się w uzdrowisko! Z ciekawych miejsc kulinarnych mogę polecić jeszcze Browar Wiatr. Niedługo pojawi się wpis ;).

      Usuń
  4. Wygląda bardziej jak babka Wielkanocna niż szarlotka - ale prezentuje się bardzo ciekawie i oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego robi takie wrażenie :) Nie wiem skąd pomysł na taką formę, ale jest smaczna... i zapada w pamięć - klient zamawia szarlotkę... i dostaje coś czego się nie spodziewa :) Polecamy

      Usuń
  5. Ciekawe miejsce! Jak będziemy w okolicy na pewno tam zajrzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ja bym dała za cappuccino i szarlotkę na ciepło z lodami, czy Ty chcesz mnie zezłościć? ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Pocztówki z Centrum , Blogger