Biernacice ...umarły dwór i kolej widmo...

Co czujesz patrząc na umierające mury, konające drzwi i spoglądające pustką okna? Co czujesz, widząc agonię domu, który niegdyś tętnił życiem, rozbrzmiewał śmiechem, emanował powagą, zapraszał gości...  Jest coś niezwykłego w przyglądaniu się ruinom dworów. Ich malowniczość smakuje dziwną goryczą utraconej świetności.
Patrzę na te opuszczone, rozpadające się mury i zadaję sobie pytanie, kim byli ludzie, którzy wypełniali ten dom życiem i co takiego się stało, że wszyscy oni opuścili to miejsce... ? Jaki okrutny los odarł ten budynek z kochającej  rodziny i pozwolił, by w milczeniu obrastał dziko wijącym się pnączem... ostatnim strażnikiem jego dawnej świetności? Jaka czeka go przyszłość? Jak długo zdoła się jeszcze opierać deszczom i wiatrom... jak długo będzie wypalał swój starzejący się tynk w promieniach słońca?
Patrzę na ten dwór w Biernacicach i przepełnia mnie smutek. Zwłaszcza o tej porze roku, gdy ogołocone z liści gałęzie drzew pochylają się nad  nim w groźnej, drapieżnej niemal pozie, gdy niebo zasnuwa gruba warstwa deszczowych chmur, a cała sceneria przypomina bardziej scenografie wiktoriańskiego horroru, niż dworsko-parkowy zespół mieszkalny na polskiej wsi...
Dwór musiał być niegdyś piękny i całkiem okazały. Niestety, niewiele udało mi się na razie ustalić na temat jego historii. Wiadomo, że pierwsze wzmianki o Biernacicach pochodzą z 1392 roku. Przez długi czas wieś była własnością Skotnickich i Pstrokońskich, następnie w XVIII wieku Biernackich i Mycielskich, a od 1848 roku  należała do niejakiego Feliksa Lisieckiego, człowieka o którym wiadomo z pewnością, że był drużbą na weselu Marii i Jarosława Konopnickich w pobliskim Bronowie. Lisiecki podarował wieś - jako wiano - swojej córce i to przypuszczalnie jej mąż Artur Dzierzbicki wybudował tam okazały dwór. Co ciekawe, Dzierzbicki odkupił od Konopnickich także Bronów i tam również pobudował nowy dworek. Niewątpliwie musiał to być człowiek przedsiębiorczy i niezwykle zaradny. Na marginesie warto wspomnieć, że Biernacicie, wraz z Bronowem, Zelgoszczą i Bronówkiem były jednym z największych majątków w powiecie tureckim, a nawet w guberni. Zarówno Lisiecki jak i Dzierzbicki nabywali pustkowia i pozornie nieprzydatne grunty a następnie przekształcali je w piękne, zadbane folwarki, przynoszące prawdopodobnie całkiem znaczne dochody.
plan sytuacyjny (stan aktualny na 2017r.) - opracowanie własne
Niestety o losach samego pałacu jak i o jego właścicielach wiadomo niewiele. Do naszych czasów zachowały się jedynie resztki murów bez dachu, jeden spichlerz i pozostałości założenia parkowego ze stawami. W chwili obecnej  nie da się wejść na teren parku, a tym samym przyjrzeć bliżej zachowanym obiektom. Już od furtki w oczy rzuca się znacznych rozmiarów napis - "teren prywatny, wstęp wzbroniony" i drugi szyld "teren monitorowany" ... W tej sytuacji nie zaryzykowałam, przez co moja dokumentacja fotograficzna jest dość uboga...
Majątek w Biernacicach zazdrośnie strzeże swoich tajemnic. Można jednak przypuszczać, że w czasach świetności posiadał on wąskotorowe połączenie kolejowe z siecią kujawskich kolejek. Połączenie odbywało się za pomocą Kolejki Wąskotorowej cukrowni Leśmierz, która jako kolej przemysłowa miała połączenie z linią Tuczno, a ta z kolejką Dobre Kujawskie. Kolejka wąskotorowa cukrowni w Leśmierzu stanowiła element sieci kolejowej, której budowę datuje się na 1924 rok, a likwidację na 1986. Jej długość w okresie świetności wynosiła aż 114 km!

źródło mapy: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolej_w%C4%85skotorowa_Cukrowni_Le%C5%9Bmierz
Kolejkę z Biernacic pieszczotliwie nazywano ponoć "ciuchcią buraczaną" (zasłyszane), co związane było z tym, iż głównym towarem transportowanym na tej trasie były buraki cukrowe. Niestety, jest to kolej "widmo", bo choć wiemy o jej istnieniu (może bardziej właściwe byłoby określenie "przypuszczamy") - w przestrzeni nie zachowały się żadne fizyczne ślady jej obecności. Starsi mieszkańcy okolic wspominają, że kolejka łączyła Biernacice także z Domaniewicami (zasłyszane). Przecinała ponoć Ner i we wsi Dzierżawy ulegała rozgałęzieniu. Jedna z odnów biegła właśnie do kolejek kujawskich (przez Pełczyska, Zduny i leźnicę) a druga odnoga, w Dzierżawach rozgałęziała się jeszcze raz i jedna jej część przekraczała wiaduktem magistralę węglową Śląsk - Porty, prowadząc do gorzelni Stępniew) a druga prowadziła do Świnic  i Ponętowa.
Zbliża się wiosna... będzie można wybrać się w teren w poszukiwaniu śladów zaginionej kolejki...
Liczę także, że uda się w przyszłości ustalić więcej faktów na temat całego zespołu dworskiego w Biernacicach.


Dane dotyczące zabytku:
założenie pałacowo-parkowe w Biernacicach, właściciel Stefan Mizieliński:
  • pałac, murowany, z przełomu XVIII/XIX w – obiekt zabytkowy nr rej. 312/A, nr dec. Kl.IX5340/1/83,
  • spichlerz, murowany, z pocz. XIX w. – obiekt zabytkowy nr rej. 313/A, nr dec. Kl IX5340/2/83, 
  • pozostałość parku z II poł. XIX w. – obiekt w ewidencji WKZ – park wiejski;


Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom I (TUTAJ)

Biernacice:

"wieś, powiat turecki, przy szosie z Turka do Łęczycy (...), łącznie z folwarkiem  Bronówek ma 86 włók, z czego po skolonizowaniu i uwłaszczeniu zostało przy folwarku włók 43 ziemi dobrej, żytniej. Gospodarstwo od kilkunastu lat urządzone postępowo, dobry inwentarz, gorzelnia, budowle murowane, dom piękny, ogród starannie utrzymany. Lasu wysokopiennego włok 7, zagajników włok 8. Przez długie czasy własność Skotnickich, Strokońskich, w 18 w. Biernackich, potem Mycielskiego; od 1848 Feliksa Lisieckiego, który majątek na teraźniejszej postawił stopie. Obecnie Biernacice należą do A. Dzierzbickiego i razem z przykupionemi: Bronowem i Zelgoszczą są jednym z największych majątków nie tylko w powiecie, lecz w guberni. Działalność obywatelska poprzedniego i teraźniejszego właścicieli zasługuje na zaznaczenie z tego względu, że nabywając sąsiednie pustkowia zamieniają je na piękne folwarki, pod nową kulturę ziemi, konserwują wytrzebione lasy, zagajają wydmy i nieużytki. W 1827 r. Biernacice liczyły 24 domy (...)."
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/36450,biernacice-malownicza-ruina-dworu.html

2 komentarze:

  1. Piękny i taki właśnie mroczny zarazem. Skojarzył mi się ze zrujnowanym pałacykiem w Unii (mała wieś w Wielkopolsce). Tu zdjęcie: http://imageshack.com/a/img924/5373/rfugH8.jpg
    Należał do rodziny Chrzanowskich do 1939, teraz nie wiem czyja to własność ale nie jest strzeżony i można zajrzeć do środka. Szkoda tak wspaniałych budynków, bo odrestaurowane mogłyby być ozdobą okolicy no i spełniać jakąś przydatną funkcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, duża część tych budynków w ogóle znika z krajobrazu, a rzeczywiście mogłyby spełniać przydatne funkcje i wpływać na atrakcyjność regionów. Są przecież pięknym świadectwem naszej historii, z reguły posiadają też ciekawą przeszłość. Odrobina kreatywności i można to wykorzystać chociażby do tworzenia produktów turystycznych...

      Usuń

Copyright © 2014 Pocztówki z Centrum , Blogger