W poszukiwaniu źródła młodości


Wizyta w Uniejowie sprowokowała pytanie o genezę funkcji uzdrowiskowej... Kiedy powstała taka forma lecznictwa? Trudno to jednoznacznie zdefiniować, bowiem nietypowe właściwości wód podziemnych pojawiające się na powierzchni w postaci źródeł zwracały uwagę człowieka już w czasach starożytnych, a być może i wcześniej. Jak wynika z badań prowadzonych przez historyków medycyny oraz archeologów „uzdrowiska” istniały już w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie. Cieszyły się dobrą sława i skutecznością w leczeniu wielu dolegliwości. Podstawowym czynnikiem leczniczym były oczywiście wody, ale zwracano także uwagę na warunki klimatyczne, które jak zaobserwowano oddziaływały dobroczynnie na ludzki organizm. Najłatwiejszą do zaobserwowania cechą wód w owym okresie była oczywiście temperatura, co przyczyniło się do upowszechniania „term” – miejsc w których zalecano kąpiele w wodach o naturalnie podwyższonej temperaturze. Jak możemy przypuszczać z tych ciepłych źródeł miało także właściwości lecznicze, co zostało zaobserwowane i świadomie wykorzystywane przez ówczesną ludność. Mieszkańcom antycznego świata trudno jednak było wytłumaczyć sobie uzdrawiającą moc wody bez odwoływania się do boskich interwencji, dlatego naturalną konsekwencją było uznanie takich miejsc za święte i uczynienie z nich ośrodków kultu, do których przybywano nie tylko w celach leczniczych ale także pielgrzymkowych.
O uzdrowiskach egipskich wiadomo dziś niewiele, chociaż tamtejsza wiedza medyczna była wysoko rozwinięta. Z dobrym skutkiem przeprowadzano operacje (z trepanacją czaszki włącznie), stosowano naturalną aspirynę, istniały apteki, w których można było nabyć leki wyrabiane z naturalnych – przeważnie roślinnych – składników. Odwołując się jednak do tekstów Herodota z Halikarnasu, Flawiusza Arriana z Bittynii oraz Qvintusa Kurcjusza Rufa rolę uzdrowiska w starożytnym Egipcie pełniła oaza Siwah położona podobno pośrodku pustyni.. Wśród innych znanych światyń – uzdrowisk wymienić można także Tuna-el-Gebel (świątynia boga Thota), Hermopolis (miejscowość położona w pobliżu Amarny) oraz Bubastis (świątynię bogini Bastet). Wiadomo z pewnością, że Egipcjanie stosowali gorące kąpiele dla odprężenia systemu nerwowego i na dolegliwości reumatyczne, a warunki klimatyczne wykorzystywali do leczenia astmy.

Grecja była kolejnym państwem, w którym ogromnym szacunkiem darzono wiedzę, w tym także wiedzę medyczną i ze szczególnym upodobaniem traktowano ludzkie ciało. Zdrowie i tężyzna fizyczna były wartościami samymi w sobie. Interesujący jest jednak fakt, iż podobnie jak filozofie dalekiego wschodu, starożytni Grecy podchodzili do leczenia jak do procesu całościowego - holistycznego – leczono nie chorobę a człowieka, skupiano się na wyeliminowaniu przyczyn a nie tylko objawów…. Ponadto starano się dbać nie tylko o ciało, ale także o dusze i doznania estetyczne, wierząc że choroba jest zjawiskiem, które dotyka całego człowieka – a zatem w całości należy go leczyć. Czy nasi lekarze nie mogliby się zainspirować takim podejściem?
Epidauros - foto.: Steven Taylor za: http://dziedzictwounesco.blogspot.com/2015/07/stanowisko-archeologiczne-w-epidauros.html
Ale wracając do tematu. Do najbardziej znanych ośrodków leczniczych można zaliczyć Epidauros i Pergamon. Nosiły one miano „hospicjów” co było odpowiednikiem dzisiejszego szpitala ale również uzdrowiska. Epidauros, miasto w greckiej Argolidzie położone na Peloponezie, było znanym ośrodkiem boga-uzdrowiciela Asklepiosa. Przypuszczalnie proces diagnozowania choroby w Epidauros rozpoczynano od uśpienia chorego relaksacyjna muzyką. Następnie po postawieniu diagnozy pacjent poddawany był właściwemu leczeniu. Jak wspomniano wcześniej nie ograniczano się jedynie do leczenia chorego organu ale starano się zadbać o cały organizm. W tym celu pacjent musiał „zażywać” odpowiedniej ilości spacerów po terenie „hospicjum” w specjalnie ku temu wyznaczonych miejscach. Ponadto, chorzy u których nie stwierdzono przeciwwskazań mogli (a może musieli) uczestniczyć w zajęciach sportowych. Dbano także do doznania duchowe czego przejawem był przepiękny amfiteatr wbudowany w łagodne zbocze. Budowla ta ma niezwykle harmonijne proporcje i jest swoistym fenomenem akustycznym. Wypowiedziane szeptem słowo, szelest papieru, moneta rzucona na scenę w jej centralnym punkcie są dobrze słyszalne na całej widowni, bez względu na miejsce zajmowane przez widza. Według jednej z hipotez teatr zawdzięcza tę unikalną akustykę budowniczemu, który miał stworzyć potężny system rezonatorów, poprzez wbudowanie pod siedzeniami widowni ogromnej liczby pustych naczyń.
uzdrowisko na wyspie Kos - zdjęcie z: http://na-brzozowej-korze.blogspot.com/2015/06/uzdrowiska-w-starozytnej-grecji.html
W pobliżu centrum sanktuarium zlokalizowany był xenon (inaczej katagogion) czyli rodzaj zajazdu gościnnego dla ważnych osobistości. Zajazd miał ok. 160 pokoi rozmieszczonych na dwóch kondygnacjach i wyposażony był w ogrody z fontannami i dekoracyjnym systemem wodnym. W pobliżu znajdowały się łaźnie publiczne oraz wspaniały kompleks gimnazjonu (budowli przeznaczonych do ćwiczeń fizycznych) o powierzchni 5300 m2 z dziedzińcem i 200 pomieszczeniami o różnych funkcjach (np. sale w których odbywały się treningi, bankiety i zgromadzenia).

Przypuszczalnie najważniejszym miejscem w sanktuarium była świątynia Asklepiosa. Na północ od świątyni znajdowało się dormitorium, w którym pielgrzymi oczekiwali na uzdrowienie. Ważnym elementem procesu leczniczego była woda ze źródła, które uważano za lecznicze. W niektórych przekazach mówi się nawet, że woda z tego źródła odmładzała. Chyba wybiorę się na wycieczkę… lepiej to sprawdzić osobiście. Może to prawda? W końcu starożytni Grecy nie mogli się mylić…. Z całą pewnością wiadomo jednak, że woda sprzyjała lepszemu samopoczuciu i odzyskaniu sił witalnych. Można zatem przypuszczać, iż tego typu źródła lecznicze, przywracające zdrowie i witalność stały się archetypem starożytnych mitów o źródle „wiecznej młodości”.

W poszukiwaniach genezy myśli uzdrowiskowej nie sposób pominąć wyspę Kos, legendarne miejsce narodzin Eskulapa (zwanego wcześniej Asklepiosem), a będącego do dziś symbolem medycyny! Wyspa Kos była też miejscem pracy najsłynniejszego lekarza starożytności i jednocześnie twórcy podstaw etyki lekarskiej – Hipokratesa! To właśnie na tej wyspie działała jego słynna szkoła lekarska

Sanktuarium położone było na czterech sztucznych tarasach wykutych w zboczu wzgórza, podpieranych murami z kamiennych ciosów i połączonych monumentalnymi schodami z marmuru. Schody prowadziły aż do świątyni otoczonej portykami i fontannami, które tworzyły klimat sprzyjający poprawie kondycji fizycznej i psychicznej. W skład kompleksu wchodził zespół termalny oraz centrum religijne, a także szpital i szkoła medyczna. Niestety całe uzdrowisko wraz z miastem uległo zniszczeniu w wyniku trzęsienia ziemi, które nawiedziło ten region w 550 r. p.n.e.

Ogromne zasługi w rozwoju uzdrowisk – a w szczególności kąpielisk leczniczych i rekreacyjnych mają Rzymianie. Z upodobaniem dbali oni o swoje zdrowie dlatego chętnie odwiedzali termy nie tylko w celach leczniczych ale także a może przede wszystkim profilaktycznych! Rzymianie w szczególności upodobali sobie lecznictwo rozwijane w oparciu o źródła wód leczniczych jak i zwykłych, dlatego to właśnie rzymskie termy stały się pierwowzorem późniejszych zdrojowisk. Rzymscy lekarze uznali termy i łaźnie za nową metodę leczenia. W łaźniach stosowano kąpiele zimne i gorące (co podnosiło odporność organizmu) a także czynne i bierne ćwiczenia fizyczne, których zadaniem była poprawa ogólnej sprawności organizmu i utrzymania go dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Niezwykle popularne były kąpiele w gorących wodach (zwłaszcza na terenach kolonii rzymskich dysponujących tym dobrem natury, ale dokuczających rzymianom ostrym, chłodnym lub mokrym klimatem – np. Bath). W termach i łaźniach położonych w bliskim sąsiedztwie wybrzeża wykorzystywano do kąpieli także wodę morską – doceniając jej szczególne właściwości.
rekonstrukcja term Karakalli za: http://www.historiasztuki.com.pl/kodowane/001-03-05-STAR_RZYM_TERMY.html
To właśnie Rzymianie zapoczątkowali i rozwinęli balneoterapię, połączoną z masażem substancjami leczniczymi. Pierwsze termy powstały w roku 33 p.n.e. i były to tzw. termy Agryppy. Wiele cech charakterystycznych dla rozplanowania wspaniałych term cesarskich zostało ustalonych na początku cesarstwa w termach Tytusa. Do najbardziej imponujących term należały jednak termy Dioklecjana i termy Karakalli (warto poczytać tutaj).

Termy Karakalli miały rozmiar małego miasta i zajmowały teren ok. 20 hektarów (mogły pomieścić 1600 kąpiących). Był to ogromny kompleks kąpielowy o wymiarach 218 X112 z wysuniętym poza jego obrys okrągłym caldarium (pomieszczenie z basenem z gorącą wodą lub powietrzem) o średnicy równej trzem czwartym Panteonu. Całość położona była pośród ogrodów, otoczona bibliotekami, czytelniami, galeriami sztuki i terenami sportowymi. Urządzenia termalne również miały niespotykaną skalę (m.in. basen o wymiarach olimpijskich i frigidarium – czyli basen z zimną wodą - o długości 59,0m).

Ściany i podłogi wyłożone były marmurem pochodzącym z całego cesarstwa. Wnętrze oświetlały ogromne, przeszklone okna. W niszach i na sklepieniach znajdowały się szklane mozaiki odbijające wszechobecną wodę. Dodatkowo wnętrze ozdobione było ogromnymi rzeźbami przedstawiającymi m. In. Eskulapa. Standardowa „procedura” korzystania z term prowadziła najpierw do szatni, następnie całe ciało nacierane było oliwą i obsypywane drobno przesianym piaskiem. Po tym zabiegu rozpoczynano ćwiczenia fizyczne na dziedzińcu (gymnose). Po ćwiczeniach zbierano piasek małą łopatką i przechodzono do letniej kąpieli (tepidarium). W dalszej kolejności udawano się do pomieszczenia z gorącym powietrzem (caldarium), korzystano też z kąpieli parowej (laconum) – gdzie posługiwano się mydłem sprowadzonym do Rzymu z Galii przez Juliusza Cezara.

Ostatnim elementem był skok do zimnej wody (frigidarium). Po zakończonej kąpieli, w Sali masażu niewolnicy nacierali każdego perfumowaną oliwą. Po tych zabiegach udawano się do ogrodu, gdzie odpoczywano, grano w szachy, korzystano z biblioteki oraz ówczesnych „restauracji”. Istny raj…
Rzymskie termy cieszyły się ogromną popularnością, co przyczyniło się do powstawania podobnych założeń na terenie całego cesarstwa w tym m.in. w Leptis Magna, Timgadzie (w północnej Afryce), w Trewirze (w Niemczech), w Bath (w Anglii) czy Budzie (dziś węgierski Budapeszt).

BIBLIOGRAFIA: 

  1. Ballenstedt J., Architektura. Historia i teoria, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa – Poznań 2000, str. 145-146;
  2. Pevsner N., Historia Architektury Europejskiej, Arkady, Warszawa 1979, str. 13 
  3. Scarre Ch., 70 cudów starożytnej architektury. Tajemnice wielkich konstrukcji, Wydawnictwo DEBIT sp. j, 1999, str. 177-181 
  4. Durando F., Przewodnik po zabytkach starożytności – Grecja, Arkady, 2006, str. 142-147, str. 190 – 193 
  5. Ching F., Jarzombek M., Prakash V., A Global History of Architecture, Wydawnictwo John Wiley &sons, 2007

SŁOWNICZEK:

  • szatnie (apodyterium)
  • baseny z zimną wodą (frigidarium)
  • baseny z ciepłą wodą (tepidarium)
  • baseny z gorącą wodą (caldarium)
  • łaźnie parowe (laconicum)
  • sale masażu (oleoterion), w których namaszczano ciała olejkami
  • sala do wypoczynku (tepidarium)

4 komentarze:

  1. Ciekawy post :) Oni rozwijali się na potęgę a potem przyszło średniowiecze i wieki ciemne... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... Kompletnie nielogiczne to wszystko :). Tylko czekać na kolejną fazę spadkową ;).

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis:) Tak wiele wywodzi się już czasów starożytności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Tylko tak jak Inga wspomniała... Szkoda, że duża część tej wiedzy została potem zapomniana :).

      Usuń

Copyright © 2014 Pocztówki z Centrum , Blogger