Pałac w Gostkowie - perełka klasycyzmu

Pałac w Gostkowie - fasada frontowa
Pierwsze wzmianka o Gostkowie pochodzi z 1391 roku. Etymolodzy nazwę miejscowości wiążą z jej położeniem "przy gościńcu" , czyli na skrzyżowaniu średniowiecznych traktów z Uniejowa do Parzęczewa, z Łęczycy do Poddębic i dalej do Szadku i Sieradza. Żartownisie opowiadają, że w Gostkowie nocował sam Zbyszko z Bogdańca, poszukując swej ukochanej Danuśki. Przypuszczalnie miał przy sobie nawet szczebel z drabiny, która się śniła św. Wojciechowi...

Ale tak zupełnie poważnie, pierwszymi znanymi właścicielami majątku byli Gostkowscy. Jeden z przedstawicieli rodu, niejaki Wojciech Gostkowski zapisał się nawet na kartach historii, jako autor rewolucyjnych jak na XVII wiek traktatów ekonomicznych, w których żądał m. in.:  ograniczenia emisji pieniądza i proponował reformę monetarną, demaskował sposoby nadużyć podatkowych i domagał się wprowadzenia jednolitego systemu celnego.
Po Gostkowskich dobra były w posiadaniu Załuskich, Wierzejewskich, krótko Walewskich, Grudzińskich a ostatecznie Skrzyńskich. Rodzina Skrzyńskich została wyrzucona z gospodarstwa przez okupanta, a majątek przejęli Niemcy. Ostatni właściciel, jak zresztą wiele podobnych mu osób, zginął w Dachau. Ludzie z Gostkowa, którzy przebywali w obozie wraz z nim opowiadali, że został zabity szpadlem przez strażnika, ponieważ był zbyt wyczerpany, by pracować.

Dziś Gostków to wieś położona w gminie Wartkowice. I choć jest to miejscowość niewielka skrywa ciekawą perłę polskiego klasycyzmu. Tuż przy głównej drodze, prowadzącej z Poddębic (siedziby powiatu) do Łęczycy (oraz na autostradę A2), znajduje się przepiękny i całkiem dobrze zachowany, okazały zespół pałacowy wzniesiony na przełomie XVIII i XIX wieku przez Zygmunta Grudzińskiego. Projektantem obiektu był wybitny polski budowniczy Hilary Szpilowski, autor m. in.  Pałacu Kazimierzowskiego w Warszawie (obecnie siedziba Uniwersytetu Warszawskiego) czy też pałacu w Walewicach.
Na budynku, w kilku miejscach można odnaleźć datę 1802, którą uznać należy za rok ukończenia budowy pałacu.
Dwukondygnacyjny budynek wybudowano na planie prostokąta. Na osi fasady wznosi się monumentalny portyk, wsparty na czterech smukłych, jońskich kolumnach, nadających budowli antyczny, stylowy charakter. Portyk zwieńczony jest trójkątnym tympanonem, w którego wnętrzu znajduje się duże półokrągłe okno. Powierzchnię tympanonu pokrywa kolor różowy. Na zewnątrz zamyka go dekoracja kostkowa w kolorze bieli. Pod nim znajduje się fryz, na którym umieszczono łaciński napis: “Superanda Omnis fortuna. ferenda est” co w dostępnych na temat pałacu materiałach tłumaczone jest jako - trzeba pogodzić się  losem, lub trzeba znieść wszelki los, który należy pokonać. 
Znalazłam jednak nieco inne tłumaczenie tej sentencji: Cierpliwością pokonuj niepowodzenia, czy też Cierpliwie pokonuj niepowodzenia... - co zdecydowanie zmienia treść tego przesłania.

Spojrzenie na portyk od dołu
Wracając jednak do obiektu - fasada pałacu od strony ogrodu posiada półokrągły  ryzalit, znajdujący się na osi budynku. Kondygnacje oddzielone są gzymsem kordonowym a pod okapem znajduje się gzyms wieńczący wsparty na kroksztynach. Dach czterospadowy, kryty obecnie miedzianą blachą (historycznie - czerwoną dachówką).

Elewacja ogrodowa z półokrągłym ryzalitem. Niestety od tej strony pałac jest bardziej zaniedbany
We wnętrzu budynku, w monumentalnym hollu znajduje się trzybiegowa klatka schodowa oraz od strony ogrodowej owalny salon. Najbardziej interesujące są jednak unikatowe polichromie, wykonane w technice temperowej, które powstały prawdopodobnie w latach 1809-1812. Jest to dzieło nieznanego malarza, utrzymane w stylu cesarstwa i znajduje się niemal we wszystkich pomieszczeniach pałacu.

W okresie okupacji polichromie zniknęły pod grubą warstwą ordynarnie nałożonej farby. Na szczęście w latach 1962-1965, odkryto je ponownie i uratowano. Pracami kierował wówczas profesor K. Dąbrowski.

W sieni, nad drzwiami znajdują się armatury i panoplia, na klatce schodowej kolumnada z romantycznym pejzażem i świątynią antyczną w parku, a na suficie amorki w chmurach.

W salonach umieszczono owalny plafon z Cererą (patronką rolników), oraz plafon przedstawiający Zeusa na Olimpie. Niezwykle urokliwe są również umieszczone na suficie symboliczne personifikacje czterech pór roku oraz groteski w stylu pompejskim.
Po wejściu do sieni zwraca uwagę także oryginalna podłoga wykonana z sześciokątnych, ciętych w poprzek słoi bali dębowych. Trzeba podziwiać wytrzymałość materiału, po którym do dziś chodzą petenci Urzędu Gminy, który mieści się w murach pałacu.

Warto podkreślić, że po wojnie majątek uległ parcelacji a pałac popadł w ruinę. Niektórzy mówią, że za ocaleniem budynku stoi jeden człowiek: Antoni Pawenta, który przez 40 lat walczył o to, by uratować zespół pałacowy. Pan Antoni  przybył do Gostkowa w 1947 roku. Dzięki jego staraniom wstawiono wyrwane framugi okienne i drzwiowe, poprawiono dach a w końcu przeprowadzono także generalny remont.

Gospodarzami pałacu w "Gostkowie" był między innymi łódzki "Kuśnierz" oraz Zakład Unasieniania Zwierząt (od 1971 roku). Obecnie mieści się tu Urząd Gminy. Nie jest to może najszczęśliwsze rozwiązanie, możliwości zwiedzania obiektu są bowiem mocno ograniczone, jednak dzięki funkcji publicznej pałac ocalał i przetrwał do dziś w bardzo dobrym stanie.

Jak każdy historyczny obiekt, tak i pałac w Gostkowie skrywa swoje małe tajemnice. Podobno, 11 XI 1815 roku przebywał tu sam car Aleksander I Romanow, podejmowany przez Załuskich. Inna legenda głosi, że pałac odwiedzał również Napoleon Bonaparte. Historycy nie potwierdzają tej tezy, jednak biorąc pod uwagę, że dwór przez krótki okres należał do Walewskich, nie można zupełnie wykluczyć takiej możliwości. Może po prostu nie bywał tu.... oficjalnie...

Na zakończenie należy dodać, że od strony wjazdu pałac otaczają stylowe oficyny, rozmieszczone symetrycznie do obiektu. Interesująca jest zwłaszcza oficyna północna z gankiem wspartym na dwóch kolumnach, zwieńczonym trójkątnym szczytem.
Od strony zachodniej znajdują się pozostałości parku, na które składają się resztki alei modrzewiowej i kwadratowej sadzawki zamykającej oś widokową. Park o powierzchni 3,9 ha nosi cechy  ogrodu romantycznego  i  ma charakter późnobarokowy o czym świadczyć może osiowy układ założenia. Powstał prawdopodobnie pod koniec XVIII lub na początku XIX wieku, jednak w latach 1900 – 1915 został poddany remontowi i przebudowie. Drzewostan wzbogacono o gatunki iglaste, wprowadzono także gatunki egzotyczne, jak żywotniki.

Przebywając w okolicy warto zwiedzić ten wyjątkowy obiekt :)

Dane obiektu:

Zespół pałacowo-parkowy w Gostkowie:
  • pałac, murowany, zbudowany w stylu klasycystycznym w1802 r., restaur. w 1960 r. – obiekt zabytkowy nr rej. 201/A, nr dec. Kl IV-680529/67, wł. Urząd Gminy, 
  • oficyna, murowana z pocz. XIX w. restaur. w 1960 – obiekt zabytkowy nr rej. 229/A, nr dec. Kl IV 680 530/67, wł. Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Gostkowie,
  • spichlerz, ob. oficyna, murowana z pocz. XIX w., restaur. w 1960 r. – obiekt zabytkowy nr rej 230/A, Ldz Ks V-21/108/49, 
  • park pałacowy z pocz. XIX w. – obiekt zabytkowy nr rej. 202/A Kl IV 680 531/67; wł. Urząd Gminy,

Źródła:
  • Biuletyn PTTK, Łódź nr 5/6 z 1972 roku
  • Jabłońska-Mruk U., Zabytki Gminy Wartkowice
  • Ruszkowski A., "Sieradz i okolice", Sieradz 2000.
  • http://www.parki.org.pl/parki-dworskie-i-przypalacowe/klasycystyczny-zespol-palacowo---parkowy-w-go
  • http://www.wartkowice.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&menu=13&strona=1
  • http://www.zamkilodzkie.pl/pliki/stary_gost.htm
  • Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania gminy Wartkowice

3 komentarze:

  1. Uwielbiam takie miejsca ...spacery po parkach przy dworach i pałacach...dwory i pałace mogą się rozpadać (chociaż bardzo wtedy płaczę :/) ale przebywanie z nimi w ich historii...bezcennne...i tak strasznie dzisiaj niedoceniane
    Pisalam juz ze już uwielbiam bloga pocztówkowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekujemu za miłe słowa... mamy nadzieję, że sprostamy wyzwaniu i bedziemy opowiadać interesująco i zajmująco o wielu zapomnianych miejscach regionu... pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  2. Alfabet Podróżniczy16 września 2017 10:46

    Zapisuję sobie, jako kolejne miejsce do odwiedzenia. Ciekawa historia.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Pocztówki z Centrum , Blogger