NOWE JERUZALEM i MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ czyli o Jerozolimie w sercu Polski


Jest takie miasto, niezwykłe, oryginalne, unikatowe, które warto zwiedzić w okresie Świąt Wielkanocnych. Miasto, którego ulice, place i kościoły to jedyny w swoim rodzaju teatr od początku do końca przygotowany dla Misterium Męki Pańskiej. Nowa Jerozolima, stworzona w sercu Polski, uosobienie Kalwarii Idealnej - Jerozolimy Idealnej - miasta pątników, którzy przebywając tu mieli doświadczyć obcowania ze świętym miejscem i świętym obrządkiem. 

Historia założeń kalwaryjskich

Słowo „kalwaria” wywodzi się od nazwy wzgórza w pobliżu Jerozolimy. W sensie religijnym jest to cykl obrazów lub rzeźb przedstawiających różne sceny męki Chrystusa, a także kaplice  lub kościoły, rozmieszczone na pagórkowatym terenie  uosabiające stacje drogi krzyżowej”. Jako układy przestrzenne, poświęcone Misterium Męki Pańskiej kalwarie zaczęły powstawać w XV wieku w Hiszpanii  i szybko rozprzestrzeniły na całą Europę oraz Amerykę Łacińską. Szczególną popularnością cieszyły się w okresie baroku i stanowiły wyraz ostentacyjnej, choć nie pozbawionej głębi religijności powiązanej z niepohamowaną potrzebą teatralności, przepychu, przestrzennego ruchu, wymagającego udziału nie tylko uczestników, ale także obserwatorów. 
Do Polski moda na kalwarie przywędrowała z Włoch, a ich szczególnymi propagatorami stali się franciszkanie. Apogeum kultu Męki Pańskiej na ziemiach polskich przypada na przełom XVII i XVIII wieku i w szczególny sposób łączy się ze zjawiskiem kontrreformacji. Na ten sam okres przypada również apogeum ruchu pielgrzymkowego, który jako jedno z nielicznych zjawisk dotykających ówczesną Europę dotyczył wszystkich warstw społecznych. Do najbardziej znanych  Kalwarii należały: Zebrzydowska, Pacławska, Pakoska, Wileńska, Żmudzka, Wejherowska, w Wambierzycach czy Piekarach.

Misterium Męki Pańskiej - kalwaria jako Jerozolima idealna

W Wielkim Tygodniu kalwarie dawały przedstawienia obrazujące Mękę Chrystusa, ze szczególnym zwróceniem uwagi na odpowiednią scenerią, która naśladowała lub przynajmniej symbolizowała jego męczeńską drogę. 
Najważniejszym przesłaniem kultu kalwaryjskiego było wytworzenie w uczestnikach procesji sugestii, a  może nawet przeświadczenia  o uczestnictwie  w prezentowanych wydarzeniach. W tym celu próbowano przybliżyć uczestnikom jerozolimską rzeczywistość, czasem w sposób dosłowny, czasem symboliczny, np. wysypując drogi ziemią pochodzącą  z Jerozolimy.  Fundacje te  nie stanowiły  jednak  dosłownej kopii Jerozolimy, nie odtwarzały konkretnych  dróg czy ulic, ale Drogę Męki. Kaplice, kościoły i kapliczki stanowiły  rodzaj symbolu, oznaczały miejsca ważne w trakcie nabożeństw Wielkiego Tygodnia,  a wszystko razem połączone było trasami umożliwiającymi przemarsz procesji. 

Wiele założeń kalwaryjskich tworzono w oparciu o wytyczne zawarte w bardzo popularnym wówczas  dziele Christiana  Adriana Cruysa z Delfe (zwanego tech Adrichomiusem) - niekwestionowanego autorytetu w sprawie  Męki Pańskiej - zatytułowanym: Teatrum Terre Sanctae”  (w Polsce znane było jako „Jeruzalem  jakie było  za czasów Chrystusa Pana, przedmieścia i co przedniejsze miejsca").
Były to jednak zawsze założenia ogrodowe, krajobrazowe, których nawiązanie do Jerozolimy miało charakter symboliczny i przejawiało się w zachowaniu właściwych odległości pomiędzy stacjami. Skupiano się na zachowaniu atmosfery kontemplacji i uduchowienia - nie odtwarzano jednak Jerozolimy jako miasta. Jest jednak jeden wyjątek....

W dziele Adrichomiusa można znaleźć plan "Jerozolimy Idealnej" oparty na układzie krzyża łacińskiego. Przedstawia on Jerozolimę jako układ urbanistyczny otoczony murami,  na planie koła lub prostokąta, w którym dwie główne ulice miasta przecinają się pod kątem prostym w formie krzyża, a każde z ramion flankowane jest bramą wjazdową.   Nie ma to oczywiście nic wspólnego z rzeczywistym planem Jerozolimy, w którym krzyż nie występuje i nigdy nie występował, dlatego często bywa nazywany planem "fantastycznym".

Rys. 1 Mapa Jerozolimy z książki „Teatrum Terre Sanctae” wg Adrichomiusa. Foto. Zakład Reprografii Biblioteki Narodowej   w Warszawie.
Istnieje tylko jeden znany  przykład, który jest fizycznym odzwierciedleniem IDEALNEGO JERUZALEM. Jest to Góra Kalwaria, niewielkie miasto w województwie mazowieckim, założone w w roku 1665 (67) przez biskupa Stefana Wierzbowskiego. Pragnął on stworzyć miejsce kultu, wielkie, wspaniałe i majestatyczne - przeznaczone jedynie  dla katolików. Nadano mu nazwę "Nowe Jeruzalem" i kształt krzyża łacińskiego. Na zamknięciu jego ramion, miejsce bram do Jerozolimy symbolicznie zajęły  klasztory, z których część przetrwała do dziś.

Założyciel zapisał rzeczowo: "ludzi podejrzanych ani inszej wiary prócz samej świętej katolickiej żadną miarą nie przechowywać i mieć ostrożność, aby się tacy nie sadowili". Mieszkańcy zobowiązani byli zachowywać się obyczajnie, bowiem nowe miasto miało być miejscem "świętej wiary chrześcijańskiej".

Rys. 2 Trzonem podłużnym krzyża była ulica kalwaryjska, stanowiąca właściwą, trasę Drogi Krzyżowej. Krótszymi (poprzecznymi) ramionami krzyża były ulice Pijarska i Dominikańska. Ulegały one znacznemu rozszerzeniu w pobliżu środka krzyża, gdzie ulokowany był Ratusz Piłata,  a obecnie znajduje się kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego (Kwart. Arch. i Urb., 1957 nr 3-4, "Teka komisji urbanistyki i architektury" tom XX 1986 r., Wydawnictwo Ossolineum Oddział PAN w Krakowie).
Fundator ulokował w nowo powstałym mieście pięć konwentów zakonnych oraz pobudował ponad trzydzieści kapliczek związanych z procesjami krzyżowymi. Opiekę nad kierownictwem obchodów oraz sprawnym funkcjonowaniem kalwarii biskup powierzył bernardynom. Ich klasztor, ulokowano na osi całego założenia, po wschodniej stronie miasta. Po stronie zachodniej, jakby w opozycji do klasztoru wybudowano kościół Św. Krzyża, usytuowany na wzgórzu i stanowiący punkt kulminacyjny procesji pasyjnych. W mieście znalazły się jeszcze klasztory i kościoły pijarów oraz dominikanów, a także Marianów i Marianek.
Architektura założenia charakteryzowała się szczególną formą teatralności. W pobliżu każdej dróżki usytuowany był kościół. W miarę przybliżania się do centrum wzrastało napięcie, a formy przestrzennego oddziaływania na wyobraźnię widza stawały się bardziej wyrafinowane. Ulice rozszerzały się, poszerzając perspektywę i kierując wzrok obserwatora na główną świątynię. Zadbano także o walory emocjonalne. Poszczególne etapy trasy – drogi na górę Golgotę wytyczono w taki sposób, by stopniować przeżycia wewnętrzne pątników poprzez narastanie bodźców przestrzennych wraz z dramatycznym przebiegiem wydarzeń towarzyszących pojmaniu Chrystusa. Takie zabiegi stanowiły wyraz realizacji tzw. „dramatu religijnego”, którego uczestnikami, a wręcz nieświadomymi aktorami stawali się wszyscy pątnicy, a trasa procesji pełniła funkcję sceny.

Pełną dbałość o walory kompozycyjne i emocjonalne, a jednocześnie o zachowanie wysokiego stopnia teatralności możemy zauważyć zwłaszcza przybywając od strony Wisły. Pątnicy dostrzegali bowiem trzy dominanty zespołu - kościoły i klasztory dominikanów, pijarów i przede wszystkim bernardynów. Ponadto dostrzegalne były kapice rozmieszczone na skarpie na różnych wysokościach i majaczące pośród zieleni. Wędrując po skarpie, wijącą się ścieżką docierano wreszcie do rynku, który z dwóch stron zamykały dominanty - kościół bernardynów i Ratusz Piłata.

Rys. 3 Trasy procesji w Górze Kalwarii i rozmieszczenie najważniejszych obiektów architektonicznych - Opracowanie autorskie na podstawie badań profesora Zagrodzkiego i materiałów zgromadzonych w „Dziejach Góry Kalwarii” Małgorzaty Borkowskiej

UPADEK MIASTA I SCENY  Z MONACHOMACHII

„Domki szczupłe, tych niewiele
A zaś kościół przy kościele
Zamiast miejsca gdzie gospoda
Dom Piłata, Dom Heroda(…)
Zgoła wszystko niezamożnie
Pusto, głodno, lecz pobożnie’


Góra Kalwaria jako miasto nie miało szczęścia i jego upadek rozpoczął się właściwie zaraz po powstaniu, a mianowicie dobre czasy skończyły się wraz ze śmiercią fundatora, czyli po roku 1687. Trudno zdefiniować, w czym należy upatrywać tak szybkiej katastrofy. Z dużym prawdopodobieństwem  powodem była niewłaściwa organizacja ekonomiczno – gospodarcza całego przedsięwzięcia. Wierzbowski zaplanował rozwój gospodarczy miasta w oparciu o ruch pielgrzymkowy i pątniczy, ale niemal zupełnie pominął inne dziedziny. Dodatkowym problemem był także niezwykły (nie spotykany w innych miastach)  i bardzo skomplikowany układ społeczny, wynikający z koncentracji aż pięciu konwentów zakonnych na tak małej przestrzeni. Anna Mitkowska przypuszcza, że sceny, które Ignacy Krasicki zawarł w swoim słynnym dziele „Monachomachia” mogły wydarzyć się właśnie w Górze Kalwarii:
Jeśli to przypuszczenie okazałoby się słuszne, to upadek dotknął nie tylko miasto, ale przede wszystkim społeczność klasztorną. Przypomnijmy chociażby sławną scenę bitwy miedzy zakonami: 

„Lecą sandały i trepki, i pasy,
Wrzawa powszechna przeraża i głuszy.
Zdrętwiał Hiacynt na takie hałasy, (…)
Już się wymykał… wtem kuflem od wina
Legł z sławnej ręki ojca Zefiryna"


W późniejszych latach los także nie uśmiechnął się do Góry Kalwarii a dzieło zniszczenia dopełniło się w czasie Insurekcja Kościuszkowska w 1794 roku, gdy wielkie pożary strawiły klasztor i kościół dominikanów i dominikanek.

Warto jednak odwiedzić to niezwykłe miasto. Przejść się jego ulicami i wyobrazić sobie, jak w okresie baroku odbywały się tu teatralne misteria i  wsłuchać w dźwięki dzwonów, które rozbrzmiewają z różnych stron niczym nawoływania historii. Warto zrozumieć to miasto - które choć dziś zwyczajne i niewielkie - jest kulturowym przejawem idei zapisanej w materii. 
 
 
Zachęcamy także do dzielenia się z nami swoimi wrażeniami, zdjęciami i przemyśleniami! 

[1] Jadący poczwórnie – jadący czterokonną karetą
[2] Lektor mistycznej roboty – wykładowca teologii
[3] Nokturn – część nabożeństwa odprawianego w nocy lub o świcie
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Pocztówki z Centrum , Blogger